Jump: DQVI – dungeony
Mała aktualizacja informacji odnośnie DQVI na dobry początek nowego roku. Niewiele, bo to Jump, ale lepsze to niż nic. Swoją drogą ciekawe który to Jump bo być może na dniach doczekamy się jakichś — skromnych bo skromnych ale — materiałów z Agito XIII i Versus XIII. Tak dotychczas było gdy Square Enix pokazywało coś nowego na Jump Festa…
Ale do rzeczy…
Tak więc tym razem zabrano się za dungeony. Na łamach magazynu widzimy wodny dungeon, podziemny labirynt i wieżę luster. Lochy wymagać będą od nas również zaangażowania umysłowego a jeśli się gdzieś zatniemy podpowiedzi udzielą nam napotykani tu i ówdzie NPC.
Premiera Dragon Quest VI nastąpi już 28 stycznia. Wcześniej o tym nie pisałem, lecz ci którzy złożą pre-ordery liczyć mogą na prezent w postaci karty do wykorzystania w Dragon Quest Monster Battle Road 2: Legend. Dzięki niej w tym drugim tytule (automaty) zagramy jako Barbara (postać z karty).
Dragon Quest IX rekordowy
Według ostatnich, i co jasne wcześniejszych, notowań Enterbrain wynika, iż Dragon Quest IX stał się w ostatnich dniach najlepiej sprzedającą się grą serii. Wynik z ostatniego tygodnia wynosi 3.925.000 kopii. Dotychczas rekordowy był Dragon Quest VII z PS1, który rozszedł się w liczbie 3.893.293 kopii (wyniki oczywiście również na podstawie danych pochodzących od Enterbrain). Dla porównania DQVIII (PS2) to ‘raptem’ ponad 3.5 miliona kopii.
Warto dodać, że Square Enix wciąż wspiera DQIX — i będzie to robić jeszcze przez spory czas — choćby nowymi questami. Niektóre z nich mogą łechtać starych fanów serii takimi atrakcjami jak starcia z bossami z poprzednich odsłon (bodaj tydzień temu był to np. Shidoh z DQII, ale zapowiedziano też ujawnienie następnego) czy też innymi gościnnymi występami
Dragon Quest IX first look.
Tak, tak, wiem że piszę cokolwiek raz na ruski rok, ale uznałem że skoro mam dostęp do DQ IX, a widzę też zainteresowanie owym tematem, chciałbym przedstawić swoją opinię na jego temat. Jak wszyscy wiemy, jest to gra która dostała perfect score w Famitsu. Czy zasłużenie? Trudno mi na chwilę obecną to ocenić, nie chcę swojego zdania opierać na opinii innych graczy, a po 2 godzinach gry (i intensywnej pracy ze słownikiem, bo mój japoński po dwóch latach nauki nie jest szczególnie fantastyczny) nie można tak naprawdę stwierdzić ile prawdy jest w słowach recenzentów. Na chwilę obecną Dragon Quest zaskoczył mnie dobrą grafiką jak na możliwości DS.’a (tak, trailery oglądałem, ale widzieć coś na swojej prywatnej konsoli to zupełnie inna bajka). Całkiem spora możliwość scustomowania swojej postaci co jest smaczkiem, gdyż po raz pierwszy mogłem stworzyć od zera swojego bohatera w DQ. Ponadto w trakcie gry jest możliwość rozwoju umiejętności postaci oraz zdobywanie klas w celu osiągnięcia unikalnych możliwości każdej z nich, co sprawia, że grę będzie można wielokrotnie powtórzyć by sprawdzić co by było gdybyśmy grali kimś innym. No i oczywiście nie mogę się doczekać gry w multiplayerze, gdyż jest strasznie wychwalana przez fanów. Premiero w US, czekamy na ciebie!
Jedną z ważniejszych zmian jeśli chodzi o eksploracje jest zmiana postrzegania mapy świata. Zaadoptowano w tej części pomysł z DQ VIII co daje poczucie autentycznej przestrzeni. Po wyjściu ze wsi nie zostajemy magicznie przeteleportowani na inna planszę zwaną mapą świata z postacią potężną niczym grecki tytan pokonującą góry, pustynie i haszcze bez żadnego problemu. Tym razem opuszczenie danej lokacji nie kończy się przeskokiem i zmianą skali, lecz płynnie przechodzimy na otwarty teren z przyrodą wyskalowaną tak samo jak miasta. Na pewno w dalszej części gry będzie mnie irytowała wędrówka z jednego końca mapy na drugi, gdyż jest dużo bardziej czasochłonna od eksploracji w np.: DQ IV czy V, jednakże jest w tym więcej dobrego niż złego.
Walki. Kolejny temat na debatę. Coraz częściej obserwujemy w j-rpg’ach tendencje do wycofywania random encounter’a na rzecz widocznych na mapie przeciwników. Wg mnie jest to bardzo dobra zmiana. Nieraz do szału doprowadzały mnie walki co krok, które nie pozwalały prawie się przemieszczać, a które kumulowały się zawsze wtedy gdy brakowało Mp/Sp na jakikolwiek czar leczniczy. Tym razem możemy przeciwników swobodnie omijać, co nie znaczy, że nie będą nas gonić, bo i takie przypadki mi się już przytrafiły. Sama walka jest przedstawiona oryginalnie jak dla mnie. Widzimy postacie przemieszczające się po polu bitwy, zmieniające ustawienie (prawdopodobnie będzie można to kontrolować odpowiednim doborem taktyk, ale na razie nie miałem możliwości sprawdzenia tego) i uderzające z różnych stron. Można poczuć dynamizm walki! Wkońcu!
Podsumowując, nie widzę chwilowo wad tej gry, no chyba że uznamy za nią obniżenie poziomu trudności gry, ale to już zależy od preferencji ludzi. Byłem przyzwyczajony do morderczej pracy w celu kupienia ekwipunku, ale ile można prawda? A jeden slot na save’y? no nie histeryzujmy. Nie jest to taka tragedia żeby od razu zbluzgać grę od góry do dołu. Na razie uważam, że wszelkie narzekania ze strony ludzi są bezpodstawne i jest to czepianie się dla czepiania.
Edit: Kolejne krótkie info ode mnie: dodatkowe questy, które dają mieszkańcy miast. Niby nic, a jednak cieszy mnie to, że mogę otrzymać zadanie od NPC’a, po którym niczego się nie spodziewałem.
Drużyna: w końcu miałem możliwość stworzenia jej. A więc role INN będą okrutnie poszerzone o możliwość werbunku nowych postaci z w miarę sensownym ekwipunkiem (za darmo jak na razie!) oraz ich odstawienia (bez ich utraty). Ponadto za ladą stoją dodatkowi NPC odpowiedzialni za przeniesienie Cię do strefy Wi-fi, w tym połączenie się z innym graczem DQ by zwerbować go do drużyny. Cudo!
Walka: ustawienie drużyny ma znaczenie. Jeśli atakujesz od boku, a najlepiej od tyłu, to masz szanse na zadanie większych obrażeń. Jest też możliwość połączenia ciosów kilku postaci w comba, ale chwilowo wydaje mi się to czysto losowe.
Iiii… w końcu widać co mamy założone na postaci! Każdy element :D
Kampania promocyjna DQIX trwa
Dragon Quest IX trafił do McDonald’s. W dniu dzisiejszym poinformowano o specjalnej promocji, która będzie mieć miejsce od 31 lipca do 1 września. Każdy kto uda się wówczas do którejś z knajp tej sieci otrzyma możliwość zagrania w McDonald no Tabibito-tachi.
Co to takiego? Jest to prosta gra na NDS w stylistyce dziewiątej części serii. Zadanie gracze polega na toczeniu walk aż do nabicia 10 poziomu. Potem gra się kończy. Zagraj pięć razy i otrzymasz darmowego hamburgera. Na czym polega myk? Otóż zagrać możesz tylko raz każdego dnia i musisz w tym celu pofatygować się do Maca (za każdym razem rzecz jasna).
Pewnie hamburger jakiego dostaniesz to ten który w Polsce schodzi za 3zł a nie np. McRoyal czy BigMac. No, ale to już temat na inne rozważania.
Pozostając przy temacie DQIX warto przypomnieć, iż począwszy od jutra rozpoczyna się dystrybucja darmowych questów. Wczoraj japońskie serwisy zamieściły detale odnośnie pierwszego z nich. Screeny możecie zobaczyć np. pod tym linkiem (Famitsu.com). Questy rozprowadzone będą przez rok.
Inside-Games.jp: Jak DQIX widzą gracze?
Największa japońska premiera tego roku za nami. Famitsu.com powołując się na Square Enix poinformowało w dniu dzisiejszym, że do sklepów wysłano ponad 3 mln kopii gry. Ale jak najnowszą część tej najpopularniejszej w KKW serii RPG odbierają gracze?
Pierwsze, trochę niepokojące opinie zaczęły pojawiać się już w sobotę, a więc w dniu premiery. Na japońskim Amazonie pojawiło się sporo recenzji od użytkowników wystawiających dziewiątej odsłonie DQ jedną lub dwie gwiazdki (na pięć). Serwis Inside-games.jp postanowił w związku z tym opublikować artykuł poruszający to zagadnienie.
Inside Games pisze, że noty 13 VII poszły w górę w porównaniu do dnia premiery i że średnia wynosi(ła) blisko 4/5 gwiazdek. Autor mimo wszystko zastanawia się dlaczego nie są wyższe. Wskazuje na plusy i minusy jakie podają gracze. Pozytywne to wykorzystanie potencjału NDS, dobra oprawa dźwiękowa czy duch serii który nigdzie się nie ulotnił. Negatywne z kolei wiążą się z platformą docelową (gracze nie są zadowoleni że to handheld), nie podobają im się rezultaty po pięciu latach developingu, grafika, poziom trudności (jest ponoć za łatwo) a także skarżą się na problemy natury czysto technicznej typu jeden slot na save czy kłopoty z rozgrywką wieloosobową.
Reasumując, możemy chyba przyjąć, że lwia część osób które wystawiły jedną gwiazdkę (albo i wszyscy bo DQIX jako crap to coś co nie mieści się w głowie) to buractwo które ściągnęło grę z i-netu i rżnie głupa. Bo postawmy sprawę jasno: ktoś, kto wyda na grę pewną sumę pieniędzy na pewno nie skreśli jej w ten sposób i tak szybko. Ktoś taki musi być pozbawionym szacunku dla cudzej pracy pajacem.
Dragon Quest IX prawie rekordowy (chociaż…)
Dragon Quest IX pobił jednak pewien rekord. W ciągu pierwszych dwóch dni od premiery rozeszło się 2.318.932 kopii gry, podaje Media Create. Jest to wynik o blisko 100.000 lepszy niż poprzednia część. DQIX jednocześnie stał się najlepiej sprzedającym się tytułem w ciągu swojego pierwszego tygodnia od 2000 roku. Nie jest to tak spektakularna liczba jak krążące wczoraj po sieci 2.8 mln (co byłoby rekordem dla całej japońskiej branży), ale i tak Square Enix nie ma co narzekać.
Warto oprócz tego dodać, iż wynik mógłby być zapewne jeszcze lepszy gdyby do sklepów zrzucono większą ilość kopii. Według wyliczeń MC cały pierwszy nakład DQIX rozszedł się w 81.5%.
Z innej beczki – Enterbrain podaje nieco inną liczbę. Ten wydawca magazynów z rodziny Famitsu pisze o 2.343.440 opchniętych kopii. Rekord “pierwszego tygodnia” należy tu do Final Fantasy VIII (2.5 mln), lecz należy pamiętać, że w przypadku FFVIII uwzględniono cztery dni sprzedaży (DQIX tylko dwa).
Źródła: NeoGAF, andriasang.com
Dragon Quest IX wystartował
Nie licząc ‘wycieków’ Dragon Quest IX w końcu wystartował. Szkoda, że o wynikach sprzedaży dowiemy się najprawdopodobniej dopiero w środę.
Zdjęcia: Yodobashi Camera | Shibuya Tsutaya
Dragon Quest IX hitem wszech czasów?
Czy jest na to szansa? Jak twierdzi Taketo Matsuo z sieci Tsutaya – to możliwe. W swojej stałej rubryce na łamach internetowego wydania dziennika Mainichi wyraża on pogląd, iż Dragon Quest IX naprawdę może osiągnąć taki status. Wśród czynników przemawiających za wymienia on o blisko 3000Y niższą cenę w stosunku do poprzednika, podobną ilość pre-orderów co w przypadku DQVIII oraz specyfikę gier wydawanych na NDS, które potrafią sprzedawać się jeszcze na długo po premierze.
Inside Games z kolei w swoim przeglądzie prasy przytacza informację z ekonomicznego dziennika Nikkei, który — powołując się na sprzedawców (Matsuo miał zapewne na myśli tylko swoją firmę mówiąc o pre-orderach) — pisze, iż gdzieniegdzie liczba pre-orderów jest nawet większa niż w przypadku poprzednich odsłon serii. Na chwilę obecną złożono ich ponoć ponad 2 miliony.
A jak Wy sądzicie? Czy DQIX ma szansę przebić np. granicę 4 milionów sprzedanych kopii? Dla przypomnienia podaję, że DQVII i VIII sprzedawały się kolejno w ilości 3.900.000 i 3.500.000 kopii. A może rację będzie miało Enterbran które swego czasu prognozowało możliwość przebicia granicy 5 milionów?
DQIX: Mapa świata
Nie wiem jak, ale na dwa tygodnie przed premierą do sieci trafił wizerunek mapy świata z Dragon Quest IX. Obrazek wprawdzie jest niewielki i wiele na nim nie widać, jednak ograniczę się tylko do podania linka. Jeszcze ktoś przewrażliwiony na punkcie spoilerów zechce wysłać przeciwko mnie krucjatę.
Wygląda dość standardowo trzeba przyznać. Przypominam jednak, że mapa świata w DQIX nie będzie w typie “overworld” z postaciami wielkości miast i gór. Możemy liczyć na bardziej realistyczne podejście do tego problemu.
Ja tymczasem, w oczekiwaniu na DQIX (i DQVI), staram się przejść od sporego czasu DQV. Idzie jak krew z nosa, ale dotarłem już do Nadirii więc niewiele zostało.
UPDATE: Prace nad DQIX zakończone
Square Enix na zorganizowanej w dniu dzisiejszym konferencji poinformowało, ustami ojca serii, iż prace nad Dragon Quest IX zostały zakończone. Gra już bez żadnych przeszkód powinna trafić do sklepów 11 lipca. Aby w pełni uczcić tę okazję wypuszczono również trwający ponad 7 minut zwiastun, który przedstawia wszystkie sztandarowe ‘ficzery’ najnowszej odsłony DQ. Informowałem o nich na bieżąco, więc wszystko — lub prawie wszystko — powinniście znaleźć na Kontowni.
Jak określono na konferencji, DQIX może stać się “narzędziem komunikacji między ludźmi.” W tym celu pomóc ma nie tylko pełnoprawny tryb multiplayer w samej grze, ale i specjalny serwis Hoshizora no Nakama-tachi dostępny z poziomu komórki.



Drugi obrazek od lewej: aktualności. Trzeci obrazek (pierwszy z prawej): twoja strona.
Serwis ruszy w dniu premiery gry. Gracz będzie mógł wrzucić na niego dane z postępami w grze, a także otrzymywać nowe questy do wypełnienia samemu lub ze znajomymi. Za ich wykonanie przewidziano prezenty w postaci wygaszaczy czy innego contentu dla Waszych telefonów.
Więcej zdjęć i screenów obejrzeć możecie na Famitsu.com.
UPDATE: Więcej informacji:
- Yuji Horii twierdzi, że w grze jest mnóstwo elementów. Można grać długo po zakończeniu głównego wątku.
- Nowe questy dostarczane będą przez rok od premiery
- W multiplayerze można zakładać pułapki na innych
- 100 tytułów jakimi obdarzona może zostać nasza postać.
- Serwis Hoshizora no Nakamatachi dostępny będzie tylko dla członków Dragon Quest Mobile (100-200Y za miesiąc)






